Wyrafinowane, odkrywcze pozycje seksualne nie są niczym nowym, choć wśród szerokiej rzeczy odbiorców spopularyzowały je dopiero współczesne środki masowego przekazu.
Nader rzeczowe traktaty i manuskrypty doradzające, jak zmierzać do seksualnego zaspokojenia i opisujące bogaty wachlarz erotycznych pozycji i praktyk - część kulturowego dziedzictwa wielu cywilizacji - powstawały w Indiach, Chinach, na Środkowym Wschodzie. Niektóre z tych tekstów poświęcono pogoni za zmysłowymi i erotycznymi przyjemnościami. Inne, na poły medyczne pisma zawierają porady na temat seksualnego zdrowia i szczęścia, jeszcze inne dotyczą wzbogacania seksu praktykami jogi, wznoszącymi oboje kochanków na wyższe poziomy duchowej świadomości.
Kamasutra, kodeks miłosny spisany przez Watsjajanę około czwartego wieku naszej ery, należy do najsłynniejszych tekstów doradzających, jak zmierzać do seksualnego spełnienia. Pierwsza angielska wersja Kamasutry, przełożona została z sanskrytu przez słynnego brytyjskiego podróżnika Sir Richarda Burtona i przeznaczona dla prywatnego grona odbiorców, została wydana w roku 1883 przez Towarzystwo Kamasutry z siedzibą w Londynie i Benares. Ta elitarna organizacja zajmowała się podówczas wyszukiwaniem, nabywaniem i tłumaczeniem ważnych, historycznych tekstów poświęconych erotycznej miłości.
Pierwsze, przeznaczone dla szerokiej publiczności wydanie traktatu Watsjasjany ukazało się na Zachodzie dopiero w roku 1963, a i wówczas bezpretensjonalne, szczegółowe opisy seksualnych zwyczajów dawnej, indyjskiej arystokracji i burżuazji wzbudziły niemałe zamieszanie wśród europejskich odbiorców. Bogactwo i różnorodność przytaczanych technik i pozycji naprawdę pobudza wyobraźnię czytelników. Przypadająca na lata sześćdziesiąte publikacja Kamasutry stała się jednym z wielu wydarzeń tej przełomowej dekady, zwiastującej nowe i bardziej otwarte podejście do seksualności człowieka.
Indyjski traktat nie koncentruje się wyłącznie na omawianiu erotycznych praktyk; odnajdujemy w nim barwny obraz i pochwałę światowego życia, bliskiego obcowania ze sztuką, a także rozlicznych przyjemności, sportów i rozrywek, stosowanych do potrzeb zamożnych i wykształconych przedstawicieli uprzywilejowanych klas dawnych Indii. Treść nauk Watsjajany wynika z hinduistycznej zasady Kamy (pożądania) - afirmacji i celebracji zmysłowych doznań i tęsknoty za miłością. W aspekcie duchowym można odczytać praktyki Kamy jako oparte na samodoskonaleniu dążenie do zjednoczenia z bóstwem.
Mistyczne ujęcie seksualnego zjednoczenia, mimo kulturowych i historycznych różnic, silnie przemawia do współczesnego czytelnika. Autor Kamasutry nie cofa się jednak przed szczerym dyskursem na temat bardziej praktycznych aspektów seksu, nawet jeśli omawia je w kontekście społecznych podziałów i obyczajów swej epoki, które nam - dwudziestowiecznym odbiorcom - mogą wydawać się nieco dziwaczne czy anachroniczne.
Kamasutra opisuje bezpretensjonalnie, wręcz beznamiętnie, całe bogactwo zachowań seksualnych. Naucza sztuki dotyku i pieszczot, pocałunków, miłosnych uderzeń, ukąszeń i drapania, zaleca urozmaicanie pozycji, wypowiada się na temat dominacji i uległości, praktyk oralnych, a nawet analnych. Nie jest to stanowczo lektura dla ludzi pełnych zahamowań, tradycjonalistów oraz tych, których całkowicie zadowala pozycja misjonarska.
Watsjajana zachęca swych czytelników do rozwijania potencjału seksualności, począwszy od niemal zwierzęcych instynktów. aż po wzbogacanie zmysłowej miłości pełnią przyrodzonej człowiekowi wrażliwości i czułości. Z całym naciskiem podkreśla, iż mężczyzna winien stale doskonalić się w sztuce zaspokajania namiętności swej kochanki, wspomina o pozycjach z dominującą partnerką oraz konkluduje, iż wszelkie rodzaje seksualnych zachowań i praktyk powinny wzbudzać w sercu kobiety miłość, przyjaźń i szacunek.
Komentarze (0)Masaż erotyczny jest fascynującym uzupełnieniem kontaktów seksualnych. Zbliża kochanków do siebie, rozbudza ich zmysłowość, pomaga odkrywać najbardziej wrażliwe miejsca. Relaksuje i jednocześnie podnieca, stwarzając warunki do przeżycia silniejszego niż zwykle orgazmu. Robienie masażu erotycznego to nie tylko zapewnienie rozkosznych wrażeń dotykowych.
Zmysłowe ugniatanie czy nacieranie ciała ma ważne znaczenie dla pań, prowadzi bowiem do zwiększonego wydzielania hormonów płciowych podniecając kobietę i czyniąc ją bardziej podatną na pieszczoty. Może też pomóc mężczyznom mającym kłopoty ze wzwodem lub cierpiącym na chwilową impotencję. Rozciąganie mięśni dotlenia je, poprawia krążenie krwi. Masaż jest znakomitą techniką gry wstępnej, podobnie jak petting.
Poznawanie - centymetr po centymetrze ciała partnera, wsłuchiwanie się, jak on reaguje, rozbudza się i przenosi pożądanie na inne obszary to jedna z największych wspólnie przeżywanych przyjemności. Warto więc zadbać, żeby rokoszować się masażem w odpowiedniej scenerii. Należy też pamiętać, że jego celem jest sprawianie przyjemności obydwojgu kochankom.
Rodzaje dotyku:
Grabiące dłonie. Układamy je na pośladkach partnera i na przemian: najpierw lekko, a po chwili mocno grabiącymi ruchami masujemy pośladki oraz zagłębienie od strony pleców. Po kilku minutach zmieniamy taktykę. Obydwiema dłońmi masujemy tylko lewą część ciała, potem tylko prawą. Jeśli dotykanie nie będzie zbyt drapieżne, rozgrzeje i podnieci.
Odprężające uciskanie. Kładziemy ręce powyżej pośladków partnera. Kciuki umieszczamy po obu stronach kręgosłupach, a dłonie kierujemy palcami w stronę jego głowy. Posuwamy się w górę pleców, głaszcząc je rozluźnionymi dłońmi i stosując mocny ucisk. Można też tak: jedną rękę kierujemy w górę pleców, drugą w dół. Rozciągamy poszczególne mięśnie, powtarzając ruchy i nie zmieniając siły nacisku.
Dotykanie lodem. Może być wykonywane po uprzednim zrobieniu próby. Kostkę lodu najpierw trzeba kilkakrotnie przytknąć do dłoni, szyi i nóg partnera, by uniknąć przykrego oziębienia bardziej wrażliwych miejsc. Potem powolutku przesuwać po ciele ukochanej osoby, zatrzymując się na dłużej w okolicy pępka. Chłód uniemożliwia szczytowanie, więc podniecenie utrzymuje się niezwykle długo na poziomie zbliżającego się orgazmu, choć nie doprowadza do szczytowania.
Pieszczoty językiem. Wymagają sporo cierpliwości, ale są bardzo podniecające dla obydwu stron. Miarowo, milimetr po milimetrze dotyka się językiem ciała masowanej osoby, liżąc ją od głowy aż do stóp. Ruchy języka mogą być różne: koliste i podłużne, krótsze i dłuższe, także punktowe. Zaczyna się od tyłu, a dopiero potem masuje się przód, co jest dobrym wstępem do seksu oralnego.
Nacieranie kosmetykiem. Do delikatnego masażu, wykonywanego jednocześnie przez obydwoje partnerów, można użyć oliwki, mleczka kosmetycznego lub balsamu. Kobieta masuje partnera palcami lub wibratorem, dokładnie rozprowadzając kosmetyk po całym ciele. Mężczyzna szczególnie dokładnie naciera piersi, pośladki, uda i szyję ukochanej.
Dmuchanie ciepłym powietrzem. Ten oryginalny masaż można wykonać suszarką do włosów, kierując strumień do włosów na leciutko zwilżone, wrażliwe miejsca. Ciepłe powietrze działa na mokrą skórę tak podniecająco, że doprowadza niekiedy do dzikiej rozkoszy. Delikatne odmiana tego masażu polega na wykorzystaniu oddechu. Chucha się wtedy miarowo kilka centymetrów nad wrażliwym, uprzednio zwilżonym punktem.
Masaż najintymniejszy. Kobieta wykonuje go rozwartymi wargami sromowymi i łechtaczką, mężczyzna - żołędzią członka. On wzwiedzioną męskością masuje całe ciało ukochanej. Ona pobudzoną kobiecością wodzi po ciele kochanka. Trzeba w tym celu przyklęknąć nad głową partnera, a potem przesuwać się w dół. Nie powinno się omijać ani centymetra ciała. Kobieta może w pewnej chwili usiąść tyłem na piersi ukochanego.
Jedną dłonią chwyta wtedy członek u nasady, a placem wskazującym i kciukiem drugiej odciąga jak najdalej skórkę i wykonuje dość szybkie ruchy. Tempo trzeba co jakiś czas zmieniać i przerywać dotykanie, gdy partner dochodzi do orgazmu. Mężczyzna, masując ukochaną członkiem, powinien szczególnie skupić się na trzech punktach jej ciała: na piersiach, brzuchu i łechtaczce.
Mężczyzna zajmuje się ukochaną
Kobieta kładzie się na plecach i opiera głowę o poduszkę lub uda klęczącego za nią partnera. On masuje jej twarz, płatki uszu, szyję, a następnie piersi. Kiedy ukochana jest już nieco rozluźniona, rozprowadza olejek na jej stopach, dokładnie nacierając palce, a potem wgłębienia stóp i uda. Czule dotyka wrażliwych miejsc pod kolanami. Brzuch masuje lekko. Kolistymi ruchami wielokrotnie obwodzi pępek. Mniej więcej 10 cm poniżej pępka znajduje się jeden z ważniejszych bardzo rzadko pobudzany punkt erogenny.
Mężczyzna powinien to miejsce lekko uciskać, szczypać i poklepywać, a jednocześnie końcem palca wskazującego może sięgnąć niżej, gdzie czeka na dotyk gorąca kobiecość. Zmysłowymi ruchami smaruje olejkiem wzgórek łonowy ukochanej, masuje wewnętrzną stronę ud, pachwiny i intymne wargi. Przesuwa palcem po wilgotnych miejscach, od łechtaczki w stronę wejścia do pochwy i z powrotem. Zanurza w pochwie jeden, a potem dwa palce i wykonuje nimi ruchy imitujące współżycie. Robi to bardzo powoli.
Twarz. Przesuwaj delikatnie palcami po brodzie. Obrysuj wargi, zatrzymując się w ich kącikach. Potem dotknij linii nosa i brwi, pieść czoło i dojdą do wrażliwego miejsca, gdzie skóra twarzy łączy się z włosami.
Płatki uszu i szyja. Muskaj jednocześnie obydwie małżowiny - najpierw zewnętrzną część, potem zagłębienia. Dotyk musi być ledwie wyczuwalny. Zsuwaj dłonie wzdłuż szyi i rozbudzaj zagłębienia przy obojczykach.
Piersi. Potrzymaj dłonie na mostku, przesuń je nieco i dojdź do piersi, obejmując krągłości z boku i od spodu. Ukochana będzie w siódmym niebie, gdy poczuje, jak gładzisz brodawki i otoczki wokół nich.
Kobieta zajmuje się ukochanym
On kładzie się na brzuch, ona siedzi okrakiem na jego pupie. Najpierw rozluźnia poszczególne partie pleców. Po kilku minutach przesuwa się niżej, prowokująco dotyka pośladków i przechodzi do masażu wewnętrznej powierzchni ud (lekko szczypie, uciska i gładzi). Zdecydowanymi, lecz niezbyt mocnymi ruchami przesuwaj dłonie wzdłuż bocznych linii ciała mężczyzny, aż do stóp. Rób tak: kilkanaście centrymetrów w przód, kilka w tył. Po chwili wznawia masowanie pleców, ale robi to piersiami, unosząc się na dłoniach lub na łokciach.
W tej pozycji może również muskać włosami plecy mężczyzny. Wreszcie przylega do ukochanego całym ciałem. Całuje szyję, muska oddechem ucho oraz gładzi ramiona. Kiedy mężczyzna się odwraca, kobieta masuje tors. Jej dłonie delikatnie głaszczą klatkę piersiową, palce drażnią brodawki. Po chwili masuje brzuch i powoli zbliża dłonie do pępka. Jednym palcem naciska to wrażliwe miejsce, a pozostałe kieruje ku męskości. Ale omija genitalia i skupia się na najbliższych okolicach. W tym momencie ruchy powinny stać się mocniejsze i bardziej prowokujące.
Gdy on jest już podniecony, kobieta przesuwa dłonie wzdłuż trzonu penisa, koncentrując się na żołędzi i wędzidełku. Od partnerki zależy, czy zakończy masaż, nie doprowadzając mężczyzny do orgazmu, czy pozwoli mu eksplodować.
Masaż pleców. Zacznij od dolnej części i przysuwaj dłonie ku górze. Głaszcz, ugniataj, nacieraj skórę, zmieniając tempo i siłę.
Po rozluźnieniu mięśni skieruj palce w bok. Mocnymi ruchami ściskaj kręgosłup, aż dojdziesz do pach. Powtórz to jeszcze raz.
Uciskanie ud. Przykucnij obok nóg mężczyzny. Najpierw silnie ugniataj całą powierzchnię ud, a potem delikatnie je gładź.
Nacieranie stóp. Dotykaj opuszki każdego palca (od małego do dużego), następnie jedną dłonią masuj wierzch, a drugą spód stopy.